Czeskie kino
W temacie kina i filmów pozostajemy nadal, bo w tym roku pojawił się niezwykle ciekawy trend wśród polskich fanów kinematografii. Otóż z uporem godnym lepszej sprawy Polacy z przyjemnością i zaciekawieniem oglądają zarówno stare jak i nowe produkcje kina czeskiego. Furorę wśród polskich widzów zrobił obraz Wychowanie panien w Czechach, a ostatecznie zachłyśnięcie się kinem naszych sąsiadów przypieczętował film Dwa młode wina. Zastanówmy się więc przez moment co sprawia, iż produkcje narodu słynącego z Krecika i Sąsiadów (pamiętacie odcinek o problemach, z którymi poradził by sobie tylko hydraulik Poznań lub innym razem, mając różne części komatsu potrafili stworzyć przedziwne konstrukcje?) zyskały serca polskich widzów? O gustach trudno dyskutować, wobec czego odpowiedź nie musi być jedynie słuszna i trafna. Jeśli jednak coś „porywa” masy, to musi być w tym coś ważnego dla ogółu. W kinie czeskim tym „czymś” wydaje się być pewna synteza. Fuzja poniekąd kina polskiego z angielskim. Z kinem polskim filmy czeskie mają wspólne patrzenie na świat oraz poczucie humoru. Od Brytyjczyków czy Anglików Czesi zapożyczyli niejako styl kamerowania i sposób ukazania danej historii. Chodzi tu o to, że produkcja, choć wcale nie nisko budżetowa, to daje wrażenie jakbyśmy patrzyli na pewnego rodzaju kino alternatywne.