imprezy, eventy

J. M. Jarre – perfekcjonista w każdym calu

Ostatnio miałem okazję w krótkim, bo zaledwie kilkudniowym, odstępie czasu być na dwóch na pozór bardzo różnych eventach muzycznych. Najpierw, w katowickim Spodku, na kultowej już dla wielu osób imprezie klubowej Mayday, następnie we wrocławskiej Hali Stulecia na koncercie wirtuoza elektroniki, Jean Michel Jarre’a. Dzięki temu miałem okazję nieco porównać oba wydarzenia, głównie z punktu widzenia ich organizacji oraz oprawy muzyczno-wizualnej. Jeśli chodzi o organizację, oba eventy wyglądały dość podobnie, może z tą tylko różnicą, że muzyki Jarre’a słucha sie raczej na siedząco, sam koncert jest o wiele krótszy, a i stan w jakim jest większość słuchaczy nieco inny niż na evencie klubowym, więc ochrona ma nieco mniej pracy. ;) Nie są właściwie potrzebne stanowiska z jedzeniem i piciem, które we Wrocławiu znalazłem w liczbie zaledwie jednego, a w momencie rozpoczęcia wydarzenia do hali już właściwie przestają napływać nowi ludzie. Pod względem efektów wizualnych było dość podobnie, czyli w obu przypadkach oszczędnie w formie, ale o ile na koncercie francuza taka forma doskonale się sprawdziła, o tyle na Mayday można było oczekiwać większego przepychu. No i na koniec – nagłośnienie: widać, że Jarre to perfekcjonista w każdym calu, dźwięk w Hali Stulecia był IDEALNY, czego niestety o nagłośnieniu Spodka nie sposób powiedzieć. Na Mayday było za cicho, poza tym w zaledwie paru miejscach nie było słychać odbić i rezonansów.

Eventy w Polsce

Polska to kraj, który pod względem eventów z muzyką klubową i elektroniczną śmiało plasuje się w krajowej czołówce. Większość gwiazd tego gatunku muzyki twierdzi, że z przyjemnością zawsze wracają w nasze strony, by zagrać dla polskiej publiczności. Również pod względem organizacji, frekwencji na tego typu eventach czy reakcji naszych klubowiczów na prezentowaną tam muzykę nie mamy się czego powstydzić, może z wyjątkiem pojedynczych przypadków, które jednak nie powinny wpływać na odbiór kultury klubowej w całości. Eventy poznań takie jak Mayday, Sensation, Global Gathering przyciągają dziesiątki tysięcy ludzi spragnionych zabawy w ukochanych muzycznych stylach. To paradoksalne, jeśli spojrzymy na obraz, jaki odnośnie muzyki klubowej kreują media, szczególnie te nastawione na tanią sensację i “szokujące newsy”. Rzadko kiedy w tego typu mediach usłyszymy rzetelne informacje na temat danej imprezy, dziennikarze wolą się raczej skupić na tym ilu złapano za posiadanie narkotyków, a ilu samych się wykończyło z przedawkowania. A może tu właśnie leży przyczyna popularności takiej muzyki, jako reakcji na te wybitnie krzywdzącą nieobiektywność?