kultura
Nowy singiel i klip Moniki Brodki
Cztery dni zdjęciowe i łącznie 60 godzin na planie, a przy okazji kilka celowo zniszczonych dzieł sztuki, to w skrócie bilans kręcenia klipu do nowej piosenki Moniki Brodki “Krzyżówki dnia”. Jest to za razem kolejny singiel do najnowszej płyty artystki pod tytułem “Granda”. Pomysłodawcą i autorem teledysku jest Krzysztof Skonieczny, a efekt jego współpracy z Brodką pierwszy raz ujrzeć mogli bywalcy stołecznego klubu Stodoła mniej więcej tydzień temu, przed jej koncertem w tym miejscu w ramach Francophonic Festival. W nakręceniu klipu wykorzystano klasyczną technikę animacji poklatkowej. Klip był inspirowany między innymi twórczością Michela Gondry’ego. Jeśli chodzi o cały album Brodki, to “Granda” ukazała się na rynku muzycznym we wrześniu zeszłego roku i od razu otrzymała wysokie oceny zarówno krytyków jak i przeciętnych miłośników muzyki. Album ten został na przykład aż dziewięciokrotnie nominowany do tegorocznych Fryderyków. Niektórzy porównują wręcz jej najnowszą twórczość z piosenkami Kasi Nosowskiej, a jej album został określony jako “ważny”.
Zanikająca kultura czytania
Kultura czytania książek ogólnie na świecie jakoś powoli i z czasem coraz bardziej zanika. Dawniej, kiedy nie było internetu, audiobooków do ściągnięcia oraz ebooków, żeby zaliczyć kartkówkę czy klasówkę z języka polskiego, trzeba było wybrać się do biblioteki i daną lekturę po prostu przeczytać. Dziś, aż ¾ młodzieży deklaruje, że nie przeczytało jakiejś części książek obowiązkowych, ponieważ po pierwsze są to dzieła za grube, po drugie czytanie jest nudne, a po trzecie brakuje na to czasu. Podobnie jest z czytaniem dla dzieci, które współcześnie zdarza się raczej sporadycznie mimo głośnej parę lat temu akcji Czytaj dziecku 20 minut dziennie- codziennie. Rodzice sami nie mają czasu często dla samych siebie więc zamiast czytać dziecku bajkę, wolą po prostu włączyć film animowany na DVD, ponieważ nie wymaga to ich zaangażowania. Jak jednak podkreśla psycholog wrocław zapominamy o tym, że czytanie dziecku, dźwięk naszego głosu, nasza obecność obok, bardzo maluchy uspokaja i pomaga im zasnąć. Sami na pewno z naszej młodości pamiętamy te cudowne chwile, kiedy rodzice czy dziadkowie czytali nam zaczarowane wręcz Baśnie Andersena, czy braci Grimm. Nie odbierajmy naszym dzieciom możliwości posiadania takich wspomnień. Jedną z inicjatyw, podejmowanych w celu zachęcenia dzieci do czytania jest akcja “Lubie czytać – to jasne!”. Pewien producent oświetlenia rozdając bezpłatnie lampki biurkowe i książki, propaguje w ten sposób czytelnictwo.
Bajki dla dorosłych i dla dzieci
Dziecko to nie tylko ubrania ciążowe, to także długoletnia odpowiedzialność za jego wychowanie. Dawniej bajki dla dzieci odznaczały się prostotą przekazu oraz brakiem przemocy. Przypomnijmy sobie takie klasyki polskiego filmu animowanego jak choćby Reksio, Bolek i Lolek, czy Zaczarowany ołówek. Świat w tych bajeczkach był prosty, przyjemy i łatwy w odbiorze. Niestety z czasem przyszła moda na bajki japońskie- tak zwane – mangi. Mają one całe rzesze zwolenników, głównie ze względu na ich rozpoznawalny i oryginalny charakter rysunku, a także pewne motywy powtarzające się w fabule. Nie mniej jednak mi (jako autorowi tego tekstu) wydaje się, że nie są to bajki odpowiednie dla dzieci, ponieważ przemoc jest w nich na porządku dziennym, a nieraz trup ściele się gęsto. Na całe szczęście dla rodziców oraz rozwoju dziecka, takie wytwornie jak Disney Pixar, Walt Disney czy Dreamworks nadal tworzą bajki miłe i przyjemne. Są to dodatkowo obrazy, które z powodzeniem i zaciekawieniem mogą oglądać zarówno dzieci, jak i osoby dorosłe. Wpływa to znakomicie na zacieśnianie więzów rodzinnych, bo co jest piękniejszego i milszego niż oglądanie bajek całą rodziną?
Młodzi twórcy kultury
Niemal każda gałąź kultury czy sztuki, jeśli tylko nie odnosi się do popkultury forsowanej przez media, jest dla młodych artystów bastionem niemal nie do zdobycia. Nie ważne, czy chodzi o malarstwo, muzykę, rzeźbę, DJing czy jeszcze jakąś inną formę wyrażania siebie. Niemal w każdym z tych przypadków starzy wyjadacze, siedzący w temacie od lat, stoją za sobą murem, więc młodym twórcom ciężko jest przebić się do szerokiego grona odbiorców. A i sami odbiorcy nierzadko boją się poznawać nowych artystów, wolą iść na koncert znanego muzyka niż młodej grupy, lub powiesić na ścianie w salonie drogi obraz znanego malarza, niż dzieło kogoś początkującego. Nawet jeśli miała by to być jedynie reprodukcja wielkiego dzieła, to ją właśnie wybiorą klienci, zamiast nieznanego oryginału. Podobnie wolimy odwiedzić znane nam kwiaciarnie warszawa niż kupować bukiety w miejscach nam nieznanych, nawet jeśli ceny są atrakcyjniejsze. Dlatego często łatwiej młodemu pokoleniu przebić się za granicą, która jest bardziej otwarta na nowości niż nasz zaścianek. Dochodzi więc do paradoksalnych sytuacji, w których czyjeś nazwisko, w Polsce zupełnie nieznane, za granicą robi furorę. Dopiero potem, po jakimś czasie, zyskuje należną mu sławę i szacunek w rodzinnym kraju. I znowu okazuje się, że “cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie”…