Posts Tagged ‘film’
Ciekawy historycznie film z kultury pop
“Czarny Czwartek”, to niezwykła historia dla nas – Polaków. Film ten opowiada o wydarzeniach z grudnia ’70 jakie miały miejsce w Gdyni. Co prawda w miejsce jednego, wyrazistego bohatera, twórcy filmu dali widzowi bohatera zbiorowego, którym jest tłum walczący z opresyjną władzą, ale to nie wpływa ani trochę na odbiór filmu. Całą atmosferę tych wydarzeń, ten klimat można aż poczuć. Dla mnie, choć osobiście tych wydarzeń nie pamiętam, film był świetną metodą na głębsze poznanie tej historii. Właśnie w taki sposób powinniśmy młodzieży uczyć historii. Nie regułkami, nie twardo wrzucać do głowy kolejne daty, lecz na ile to możliwe sprawić, aby zobaczyli te wydarzenia właśnie dzięki takim filmom. Rzecz jest fenomenalna i co do tego nie ma dwóch zdań. Wystarczy wymienić dwa nazwiska aktorów, którzy w filmie się pojawiają i już wiemy wszystko: Pszoniak i Fronczewski. Dla mnie osobiście film ten ma jeszcze jeden atut – czysto sentymentalny. Piosenkę bowiem o Janku Wiśniewskim pamiętam jeszcze z młodości. Ba! Przez osoby starsze ode mnie o jakieś 8 lat uznawana była wręcz za jedną z tych kultowych, za jedną z tych, która oddawała punkowy bunt przeciwko rzeczywistości czyli anarchię, która była, jest i zawsze będzie tego symbolem.
Każdy chce być królem
Zostańmy jeszcze przez moment w temacie tegorocznych Oskarów. Filmem, który najbardziej przypadł mi do gustu spośród wszystkich nominowanych, ale także spośród nagrodzonych był Jak zostać Królem (King’s speeach). Otóż losy nieśmiałego, jąkającego się króla z filmu „Jak zostać królem” przypadły do gustu tak samo mi, jak i światowej publiczności a także tak jak Amerykańskiej Akademii Filmowej, która uhonorowała ten obraz, kilkoma Oskarami (w tym za najlepszy film i reżyserię, a Colin Firth za główną rolę otrzymał statuetkę dla najlepszego aktora). Dlaczego film przyjął się tak dobrze? Po pierwsze fenomenalny scenariusz, świetna fabuła, zdjęcia oraz kunszt aktorski Colina Firth’a. Po drugie w osobie trochę nieśmiałego i zakompleksionego króla, który musi kląć lub śpiewać, żeby się nie jąkać każdy, dostrzeże nie monarchę, lecz zwykłego, dającego się lubić człowieka, który staje przed trudnym życiowym wyzwaniem- musi wygłosić orędzie do narodu o wypowiedzeniu wojny Niemcom. Film naprawdę ciekawy i wciągający. Nie ma w nim nagłych zwrotów akcji i strzelanin, ale jest świetnie napisana, opowiedziana i pokazana historia, a to dla mnie jest najważniejsze w kinie.